![]() Utwórz swoją wizytówkę
Visit international version of my blog (in English) elvispua.blogspot.com Podoba się Tobie mój blog? Daj Twojego plusa (albo minusa ;-)), zagłosuj w rankingach najlepszych blogow: -Betonblog: kliknij tutaj
|
Blog > Komentarze do wpisu
Kobiety a logiczne myślenie- kobiece spojrzenie?
Ostatnio na forum pojawiła się ciekawa wypowiedź, dotycząca jednego z moich artykułów (który znajdziecie tutaj). Ponieważ jest to pierwsza na forum kobieca opinia, pozwolę sobie ją sobie zacytować (wraz z moją odpowiedzią) również na blogu. Wprawdzie nie dotyczy podrywu bezpośrednio, ale dotyka również istotnej kwestii:
Witam przedstawicielkę mojej ulubionej płci na forum
To miło- widać moje teksty mogą również komuś poprawić humor. Taaak, dopisuję sobie zatem do mojego rankingu jeszcze jedną rozbawioną kobietę.
Jestem Ci niezmiernie wdzięczny za te wyjaśnienia. Gdyby nie Ty, już zawsze żyłbym w nieświadomości, nie poznawszy jedynie prawdziwego znaczenia zwrotu "logiczne myślenie". Wow, chyba się w Tobie zakochałem. Chcę wziąć z Tobą ślub, zamieszkać w ładnym domku i mieć z Tobą gromadkę dzieci... OK, dość wymiany uprzejmości, pora wracać do konkretów. Otóż Twój post jest najlepszym przykładem na to, że... jednak miałem rację. Mam wrażenie, że nie wczytałaś się dokładnie w to, co napisałem- przeczytałaś coś, co Cię oburzyło (rozbawiło?) i- choć starasz pisać się logicznie i rzeczowo- to jednak czuję, że emocje "biorą górę". Oczywiście moglibyśmy się licytować na różne definicje "logicznego myślenia" (też mam słownik PWN w domu Wbrew temu, co sobie a priori przyjęłaś, wcale nie twierdzę, że kobiety są całkiem pozbawione tego "pierwiastka logicznego myślenia". Uważam jedynie, że w znacznie większym stopniu niż mężczyźni kierują się nie racjonalnym rozumowaniem, lecz emocjami. I to wcale nie jest złe! Podziwiam kobiety za to, że potrafią tak trafnie odczytywać ludzkie emocje- umiejętności, które Wy macie niejako "w genach", my musimy w sobie odkrywać i kształtować. Oczywiście znów nie popadajmy w skrajności- są faceci którzy kierują się emocjami i są kobiety, które kierują się logicznym, racjonalnym myśleniem, ja mówię o ogólnej zasadzie, od której są wyjątki. Wiele wyjątków. Czemu zatem napisałem, żeby nie uczyć kobiet logicznego myślenia? Bo nie należy robić nic na siłę. Wielu mężczyzn robi ten sam błąd. Próbują oni sprawić, aby mózg kobiety funcjonował tak samo jak ich mózg- i tu pojawiają się kłótnie, nieporozumienia i nieudane związki. Czemu tak często kobiety skarżą się, że ich partnerzy "nie rozumieją ich", "nie potrafią z nimi rozmawiać"? Pomyśl sobie o hipotetycznej sytuacji: jesteś czymś rozdrażniona, zmartwiona, coś Cię gryzie i sama dokładnie nie wiesz, co. Kto sprawi, że poczujesz się lepiej: -facet, który przez kilkanaście minut dopytuje się, co się stało, próbuje dawać Ci rady, co powinnaś zrobić, żeby rozwiązać Twoje problemy, analizuje wszystkie możliwości, mówi Ci, żebys się otrząsnęła i pomyślała logicznie, itp. -czy mężczyzna, który Cię po prostu wysłucha i przytuli. On wie, że Ty nie potrzebujesz w tym momencie jakiejś racjonalnej, logicznej rady. Potrzebujesz jego. Jego obecności i ciepła, tego, żeby dał Ci pozytywne emocje. Reasumując- jeśli nadal nie wszystko jest zrozumiałe- moja teza, że "kobiet nie da się nauczyć logicznego myślenia" (czy dokładniej- "nie warto próbować nauczyć kobiet logicznego myślenia") to tzw. skrót myślowy. Mam nadzieję, że po tym przydługim rozwinięciu tego skrótu, stałem się dla Ciebie bardziej zrozumiały. I, kto wie, może z "kompletnego idioty" awansowałem już w Twoich oczach na li tylko "idiotę" PS.
Zapraszam do dyskusji Pozdrawiam, wtorek, 10 października 2006, uwodzenie
TrackBack
Komentarze
dinimartini
2010/09/13 11:52:56
z tym, ze muzgi kobiet i mezczyzn dzialaja inaczej sie zgodze, natomiast tez nie wolno generalizowac. Ja np. wole, kiedy mam jakis problem, nie tylko sie wygadac, bo to bezproduktywne jakies, rownie dobrze moge pogadac do sciany, czy psa - choc jeszcze takich rzeczy nie uskutecznialam- zeby ktos mi pomogl wlasnie uchwycic pare rozwiazan z danej sytuacji, bo ja problem analizuje i chce wiedziec jak go rozwiazac...wiec gdyby moj facet tylko mnie sluchal i przytakiwal, to to nic nie wnosi do rozwiazania problemu, wiec jest bez sensu. Dlatego nie wiem, czy warto robic podzial na kobiety i mezczyzn jesli chodzi o sposob myslenia - moze i warto bo kobiet bardziej emocjonalny- ale w ten sposob wlasne rodzi sie upraszczanie i myslenie stereotypami, a to pojscie na latwizne i ja z facetem, ktory mysli tak jak ty w tej kwestii nie bylabym szczesliwa...dlatego mysle ze lepiej wiedziec z kim sie jest, i czego dana osoba potrzebuje, a nie isc na skroty myslowe, bo wlasnie z tego rodza sie nieporozumienia w zwiazkach...
|