UWODZENIE, FLIRT I PODRYW *** METODY I TECHNIKI *** PORADY I WSKAZÓWKI *** WSZYSTKO O PUA Witaj na moim blogu. Moją pasją są piękne kobiety. Uwielbiam je poznawać, rozmawiać z nimi, uwodzić je i dostarczać im pozytywnych emocji oraz rozkoszy. Mówią na mnie Elvis. Tak jak król rock n rolla, jestem artystą. Artystą podrywu. Bo uwodzenie jest najpiękniejszą sztuką. Tu zapoznasz się z moimi dziełami. Zapraszam na mój recital. UWAGA! Blog zawiera treści przeznaczone tylko dla osob pełnoletnich!
Mój profil- Elvis PUA

Utwórz swoją wizytówkę
Chcesz więcej? Szukasz najlepszych metod i technik uwodzenia, artykułów, dyskusji i field raportów? Wszystko dla prawdziwego artysty podrywu znajdziesz na moim forum: uwodzeniekobiet.fora.pl Najlepsze forum o uwodzeniu w Polsce- ponad 170.000 postów, ponad 20.000 użytkowników. Elvis zaprasza!

web stats stat24.com
Visit international version of my blog (in English) elvispua.blogspot.com

Podoba się Tobie mój blog? Daj Twojego plusa (albo minusa ;-)), zagłosuj w rankingach najlepszych blogow:
-Betonblog: kliknij tutaj

blogiRanking i toplista blogów i stron Sblogi.pl - ranking blogów - toplista blogow
Ranking Witryn Internetowych
Blog > Komentarze do wpisu
Kto powinien płacić rachunek na randce/spotkaniu

Dziś kolejne zagadnienie dla początkujących, które czesto przewija się w rozmowach na różnych forach: kto powinien płacić rachunek podczas spotkania z dziewczyną (albo, jak kto woli, randki- nie przepadam za tym słowem- i Wy też go nie nadużywajacie w kontkach z kobietami). Mam wrażenie, że sporo osób, które zaczynają swoją przygodę ze światem PUA trochę się w tym gubi- od dzieciństwa uczono ich, że facet powinien być gentlemanem, który płaci za kobiety, natomiast gdy poznają pierwsze strategie PUA, spotykają się zazwyczaj z zupełnie odwrotnym podejściem- "nigdy nie płać ze dziewczynę, tak robią ci frajerzy- AFC". Nie można jednak popadac w takie skrajności. Ja generalnie wyznaję zasadę równowagi- tzn. albo płacimy każdy za siebie albo na zmianę (jedno spotkanie ja, drugie dziewczyna). Jedak oczywiście, jak wszędzie, potrzebne jest wyczucie i kalibracja- nie ma sztywnych reguł. Czasem (choć rzadko...) zdarza mi się zapłacić za dziewczynę- wtedy kiedy mam na to ochotę, wtedy kiedy ona tego się nie spodziewa, tak spontanicznie "od serca" ;-). Zdarza mi się też nieraz, że pozwalam dziewczynie za mnie płacić nic nie mówiąc, że następnym razem zapłacę ja- robię tak w przypadku niektórych SHB, przyzwyczajonych do tego, że faceci kupują im wszystko- ja robię coś innego, pozwalam im "rozpieszczać się"- i to im się podoba, bo jest dla nich czymś nowym- taki facet może być dla niej wyzwaniem.

Pozdrawiam,
Elvis

środa, 04 kwietnia 2007, uwodzenie

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: