|
Mój profil- Elvis PUA
 Utwórz swoją wizytówkę
| Chcesz więcej? Szukasz najlepszych metod
i technik uwodzenia, artykułów, dyskusji
i field raportów? Wszystko dla prawdziwego
artysty podrywu znajdziesz na moim forum:
uwodzeniekobiet.fora.pl Najlepsze forum o uwodzeniu w Polsce- ponad 170.000 postów, ponad 20.000 użytkowników. Elvis zaprasza! |
Visit international version of my blog (in English) elvispua.blogspot.com
Podoba się Tobie mój blog? Daj Twojego plusa (albo minusa ;-)), zagłosuj w rankingach najlepszych blogow: -Betonblog: kliknij tutaj

|
Blog > Komentarze do wpisu
Field raport specjalnie dla początkujących: 1h, 4HB- A co Ty byś zrobił?
Czasem piszecie do mnie, że mało własnych FR'ów publikuję. Nie mam tyle wolnego czasu, żeby opisywać zbyt wiele moich "podbojów". Skromny jestem i chwalić się nie lubię Ale mówiąc całkiem powaznie, znacie moje zdanie w tej kwestii- uwazam, ze FRy nie powinny służyć do "przechwalania się" lub być, jak to ująl narsisus, "laurkami wystawianymi samemu sobie", tylko powinny mieć przede wszystkim aspekt edukacyjny- tak, zeby czytający mogl wyciagniąc z nich jakies wnioski dla siebie. Wiele akcji to standardy- podrywy, jakich wiele mozecie przeczytać w FRach innych playerów, dlatego staram się opisywać niektóre z tych, które są w jakiś sposób oryginalne. Dziś pokusiłem się o pewien eksperyment field raportowy. Poniższy artykuł polecam przede wszystkim osobom początkującym.
Tylko jedna, zwyczajna godzina z życia. Cztery spotkane, atrakcyjne dziewczyny. Dwa różne nastawienia. Zresztą- przeczytajcie sami:
Field raport PUA 1. Miałem dziś do zalatwienia jedną sprawę na uczelni. Pomyślałem: sloneczko swieci, piękna pogoda, idealna pora na PU. Idę spokojny i zrelaksowany, prosto przed siebie, środkiem chodnika. po drodze mijam wiele osób. Niektore z nich totalnie ignoruje, z innymi wymieniam przyjacielske spojrzenia (wielu z nich skądś znam. Tylko skąd? Nie mam pamięci do ludzi ;-( ). Z naprzeciwka zbliza się set 5-osobowy. 3 chlopakow (typowi studenci), jedna przecietnej urody brunetka i jedna ładna blondynka. Pięć metrów, dwa metry- jest obok mnie. Zatrzymuję blondynkę (gestem ręki, jeszcze bez kino ), ignoruję kompletnie cała resztę jej towarzystwa (choć cała grupa się zatrzymuje), nawiązuje intensywny, choc przyjazny kontakt wzrokowy i mówię jej, że jest piękna i że chcę ją poznać. Całe towarzystwo, łacznie z targetem, zaniemówiło, rzucają po sobie ukradkowe spojrzenia. Target nieco zmieszany: "Ale czemu, jak?". Spieszyłem się na uczelnię, więc nie miałem czasu tego, żeby z nią dłużej porozmawiać albo przeciągnąć to w instant-date. Utrzymując EC powiedziałem, żeby była jutro o godz.X w kawiarni Y. Przyjdzie, to dobrze, nie przyjdzie- nic się nie stanie. I tak jestem tam umówiony z jeszcze jedną dziewczyną
2. Stoję przed dziekanatem. Przygląda mi się sympatycznie wyglądająca brunetka. Uśmiecham się i mówię: "Tak, to naprawdę ja. Ale sorry, autografów dziś nie rozdaję". Smile, ona też smile HB:"Ja Pana znam" Elvis: "Czemu tak oficjalnie, Elvis jestem". HB: "Gosia". Elvis: "Więc skąd mnie znasz, Gosiu?" HB: "Spotkałam Cię kilka dni temu na imprezie w X, rządziłeś na parkiecie". Elvis: "A, to Ty chciałaś mnie zdetronizować?" Trochę C&F i waty cukrowej. Luzny meet-close ("bede ze znajomymi wieczorem w X, mozesz wpaść")
3. Kwadrans pozniej, już przed budynkiem uczelni. Rozmawiam ze znajomym, podchodzi do nas interesująca blondynka (ok.19-20lat) i pyta o ogien. Ani ja, ani kolega nie palimy. Pytam jej, że zależy do czego potrzebuje tego ognia- podrażniłem się z nią trochę (standardy- wygląda na niegrzeczną dziewczynkę, pewnie chce podpalić budynek, itp.). Jestem w swietnym nastroju, ktory udziela sie jej i mojemu koledze. Zauważam, że kolega jest coraz bardziej w nią wpatrzony, ale wiem, ze on nic nie zrobi (sympatyczny chłopak, ale AFC)- postanawiam pomóc, chwytam ją za rękę, EC i mówię, ze podoba się mojemu koledze, tylko, że on jest nieśmiały, ale dziś bawię sie w swatkę i chcę ich zapoznać-kolega nieco oniemiały, ale kilka razy wkręcałem już laski dla niego, więc chyba był na to trochę "przygotowany psychicznie" (kolega wie, jak sobie radzę z kobietami, ale nie wie, że zajmuje się PUA- zabawne, kiedys powiedział mi, że powinienem uczyc tego innych ). Zostawiam szczęśliwego kolegę z blondynką i odchodzę (muszę go spytać, jak to rozegrał- mam nadzieję, że tym razem nie zepsuł akcji i przynajmniej wzial od niej numer)
4. Kilkanascie metrow dalej zauwazam śliczną blondynkę. Jest zgrabna i wysoka (takie lubię ), ale coś mnie zdziwiło- siedzi na betonowych schodach. Czemu siedzi na schodach, skoro kilka metrów dalej są wygodne ławki? Przysiadam się obok niej, ale nie odwracam głowy w jej stronę (ignorująca mowa ciała) pytam jakby od niechcenia: "Wiesz, zaintrygowała mnie jedna rzecz." HB: "Co?" Elvis: "Czemu siedzisz na tych schodach, skoro obok jest tyle wolnych lawek"? (zwróćcie uwagę na jedno- nie siliłem się na żadnego wymyślnego openera. Było coś, co mnie zdziwiło i jej to powiedziałem. To wystarczy na otwarcie. Sit-opener w czystej postaci.) HB zaczyna mi opowiadać o swoim bracie, który teraz zdaje egzamin, ona tu na niego czeka i się denerwuje, itp. itd. Zadnego logicznego wytlumaczenia, czemu siedziała na schodach. Ale wiemy przeciez, ze kobiety kierują się emocjami, nie logiką Nie dopytuję o te schody- to był tylko opener, nie warto go ciagnac zbyt dlugo. Nie mineło więcej niż 3 minuty i zaczął padać deszcz. Chwyciłem ją za rękę i powiedziałem, że nie będziemy rozmawiać na deszczu, bo nie chcę sobie zniszczyć fryzury , zaproponowałem kontynuację rozmowy w kawiarni niedaleko. Okazała się inteligentną dziewczyną (choć przyznam szczerze, nie robiła takiego wrażenia w pierwszej chwili), przebiegu rozmowy nie ma co opisywac, bylo troche kino, zadnych specjalnych technik (poza Teacher RPM). Niestety, mieszka dość daleko, ale umówiliśmy się, że jak będę w jej mieście, to skontaktuje się z nią.
Field raport excuzer'a
1. Miałem dziś do zalatwienia jedną sprawę na uczelni. Pomyślałem: znów swieci słonce, bedzie mi gorąco i bedę się pocił. O rany, a co jak do mnie podejdzie jakaś dziewczyna, a ja bedę spocony? Idę sobie brzegiem chodnika, po drodze liczę płyty chodnikowe. Jeny, ile ludzi tutaj łazi, ciągle musze kogoś wymijać, idę takim "węzykiem". Czemu Ci wszyscy ludzie tak się na mnie patrzą? Czy mam coś na twarzy? A może rozpiął mi się rozporek? Z naprzeciwka zbliza grupa 5 osób 3 chlopakow (typowi studenci), jedna przecietnej urody brunetka i jedna ładna blondynka. Ladna ta blondynka. Eh, gdyby byla sama, to pewnie bym do niej podszedl i zagadał, ale ona jest ze znajomymi... Moze w tej grupie jest tez jej chlopak? Wprawdzie nie idzie z nikim za rękę, ale to o niczym nie świadczy. Zresztą, jak to bedzie wygladalo? Podejdę i co powiem? Przeczytalem sobie w internecie jakies teksty na podryw, ale jak ona na to zareaguje? No i ci wszyscy jej znajomi... Co bedzie jak mnie wysmieją? 5 metrow, dwa metry- jest obok mnie. Mijamy się, nawet na mnie nie spojrzała.
2. Stoję przed dziekanatem. Przygląda mi się sympatycznie wyglądająca brunetka. Czemu ona mi się przygląda? OK, odejdę kawałek dalej, będę udawał niedostępnego. One przecież takich lubią. Odchodzi? Pewnie mnie z kims pomyliła. Hmm, w sumie to moglem zagadac...
3. Kwadrans pozniej, już przed budynkiem uczelni. Rozmawiam ze znajomym, podchodzi do nas calkiem interesująca blondynka (ok.19-20lat) i pyta o ogien. Ani ja, ani kolega nie palimy. Grzecznie mówimy, ze nie mamy ognia. Kiedy blondynka odchodzi, kolega mówi do mnie "Faajna laska, nie? Ale pewnie jakaś łatwa, skoro tak do nas podeszła- podobaliśmy się jej pewnie".
4. Kilkanascie metrow dalej zauwazam śliczną blondynkę. Jest zgrabna i wysoka (takie lubię ), ale coś mnie zdziwiło- siedzi na betonowych schodach. Czemu siedzi na schodach, skoro kilka metrów dalej są wygodne ławki? Tak się zastanawiam i zastanawiam, mija kilka minut, zaczyna padać deszcz i dziewczyna odchodzi w stronę budynku. Czemu ja do niej nie podszedłem??? Eeetam, pewnie ma czekała na swojego faceta- rzeczywiście, po kilku minutach wychodzi z budynku z jakimś chłopakiem.
Zauważyliście, jaka jest różnica między tymi dwoma field raportami ? To są te same sytuacje, zwykła godzina z życia jednego faceta, podczas której spotyka cztery ładne dziewczyny. Możecie się domyślić, która z tych dwóch historii jest prawdziwa, a którą wymyśliłem na potrzeby tego artykułu .
Przeczytaj sobie powyższe historie jeszcze raz i odpowiedz sobie (szczerze!) na pytanie, jak Ty byś zachował się w podobnych, banalnych, codziennych sytuacjach. Chcesz być PUA czy chcesz pozostać excuzerem, zastanawiającym się cały czas, czemu innym "to" się udaje, a Tobie nie?
Wniosek jest jeden: Jeśli chcecie odnosić jakiekolwiek sukcesy w kontaktach z kobietami, nie bójcie się do nich podchodzić! Nie szukajcie sobie głupich wymówek! Rozmawiajcie z nimi ciągle i wszędzie- na ulicy, w hipermarketach, w klubach, kawiarniach. Jeśli Wam się spodoba któraś dziewczyna, po prostu do niej podejdź! Czytasz to- dobrze, to znaczy, że chcesz polepszyć swoje kontakty z kobietami. Nie zapomnij tylko o jednym- uwodzenie naprawdę nie polega na czytaniu dziesiątek poradników i for, oglądaniu video z występami PUA-mistrzów czy ewentualnie pseudopdrywie na jakiś fotkach czy czatach. Uwodzenie to gra w realnym życiu- a żeby wygrać, trzeba grać. Niby nic odkrywczego, same podstawy, ale mam wrażenie, że to własnie o tych podstawach należy przypominać początkującym PUA- nie o gotowych routinesach, openerach czy innych "tekstach na podryw".
Zapraszam do dyskusji na forum (link bezpośredni do tematu: http://uwodzeniekobiet.fora.pl/specjalnie-dla-poczatkujacych-1h-4hb-a-co-ty-bys-zrobil-t999.html ) Pozdrawiam, Elvis
środa, 27 czerwca 2007, uwodzenie
|