![]() Utwórz swoją wizytówkę
Visit international version of my blog (in English) elvispua.blogspot.com Podoba się Tobie mój blog? Daj Twojego plusa (albo minusa ;-)), zagłosuj w rankingach najlepszych blogow: -Betonblog: kliknij tutaj
|
Blog > Komentarze do wpisu
Podrywanie nieznajomych kobiet- nie masz ochoty czy się boisz?
Dziś kolejne zagadnienie dla początkujących uwodzicieli- pytanie jednego z forumowiczów: "Mam taki oto problem , Najpierw zastanow się nad jednym- czy naprawdę Tobie się nie chce czy to tylko wymówka, bo boisz się podejść do nieznajomych kobiet. Obstawiam to drugie- wnioskuję tak z koncówki Twojej wypowiedzi. Mysle, że- jak wiele osób- boisz się ryzyka. A żeby wygrać, trzeba grać. No risk, no fun! Dla wielu osób jest to trudne, bo podchodzenie do nieznajomych kobiet wydaje im się dziwne. Jeśli zmienisz swoje podejście i będziesz traktować to jako coś naturalnego, to dla kobiety, do której podejdziesz to też będzie naturalne. Pomyśl sobie, że one czekają wlasnie na Ciebie-Ty możesz być ich Księciem, Nagrodą, Ciastaczkiem czy Czymkolwiek-Jeszcze-Sobie-Wymarzą. Jak to mówi jeden mój znajomy PUA: "pamiętaj, że one urodziły się po to, żeby z Tobą być". Zastanów się nad tym, czego się boisz. Tego, że dziewczyna Cię "oleje" i nie będzie chciała z Tobą rozmawiać? Nigdy tak z góry nie zakładaj. A nawet, jeśliby tak się stało- to co z tego? Korona Ci z głowy spadnie? Jej strata, nie Twoja. Ona właśnie straciła szansę na poznanie wyjątkowego faceta, a Ty ciągle masz dookoła mnóstwo kobiet, które tylko czekają na to, żebyś je poznał. A może boisz się tego, co powiedzą Twoi koledzy? Ja Ci powiem- będą patrzyli z szeroko otwartymi oczami i zazdrościli Tobie, że masz "jaja", że potrafisz swobodnie nawiązać rozmowę z nieznajomą dziewczyną. Nawet jeśli nic Tobie nie wyjdzie, to i tak jesteś lepszy od nich- bo Ty odważyłeś się zaryzykować, oni nie. Pozdrawiam, czwartek, 08 listopada 2007, uwodzenie
TrackBack
|