![]() Utwórz swoją wizytówkę
Visit international version of my blog (in English) elvispua.blogspot.com Podoba się Tobie mój blog? Daj Twojego plusa (albo minusa ;-)), zagłosuj w rankingach najlepszych blogow: -Betonblog: kliknij tutaj
|
Blog > Komentarze do wpisu
[FR] Nie ma kobiet nie do zdobycia ;)
Przypomniala mi sie ta akcja, gdy pisalem feedback dla jednego PUA w strefie ADV. Fragment tamtego mojego postu, tak dla wyjasnienia celu tego FR: Niektore kobiety maja olbrzymia potrzebe ciaglego podbudowywania swego ego. Probuje Cie nakrecic, gdy uzyska reakcje, jakiej oczekuje, to ją to satysfakcjonuje i znow Cie odpycha. Zwykle jednak za tą potrzeba kryje sie jakis powod (niezwiazany raczej z Toba, siedzacy gdzies gleboko w niej)- jesli uda sie go Tobie odkryc, wyciagnac wnioski i wprowadzic silny leading (w jakims stopniu zwiazany z tym "powodem"), to ona bedzie w szoku- jest Twoja, nie ma bata :) . Hmm, tak przeczytalem to, co napisalem wyzej- brzmi to bardzo ogolnikowo. Ale nie da sie tego napisac bardziej szczegolowo, bo motywy postepowania kazdej HB sa inne- nie wiem, jaki jest w przypadku Twojej HB. Z wlasnego doswiadczenia powiem, ze ciezko jest znalezc ten "klucz"- kilka razy udalo mi sie cos takiego w podobnych przypadkach. Podam moze konkretny przyklad, zeby mozna bylo latwiej zrozumiec. Poniewaz wyszla mi z tego dluzsza story, umieszcze to w osobnym FR, zeby tu nie robic offtopicu.
HB, a wlasciwie SHB- piekna, zaj***cie wysoka blondynka, sliczna twarz, cudowne oczka i usta, ktore chciales calowac. Bliska mojego idealu. BS jednak z kosmosu. Bardzo specyficzne BS- duzo prowokacji, mnostwo AI i odpychanie. Nia pamietam dokladnie, jak ja poznalem- bylo to na imprezie, siedzialem gdzies przy stoliku obok, bylem w tym momecie sam, bo znajomi byli przy barzr. Ktoras z dziewczyn z jej grupy zwrocila na mnie uwage, mowiac SHB o mnie cos w stylu "Zobacz, jakie ciacho, w sam raz dla Ciebie". Zdaje sie, ze to ona mnie otworzyla- ale do tego nie przywiazywalbym wiekszej wagi, bo otwierala wielu facetow (choc, trzeba przyznac, umiejetnie dobierala sobie "targety"- uderzala niemal wylacznie do facetow, ktorych wygladali na dobrych playerow, nie zauwazylem, zemy otwierala jakiegos typowego AFC. No, dobra, poza mna ;-))). Pogrywalem z nia dosc pewnie i ostro directowo- o ile w tancu mi to sie udawalo, o tyle poz parkietem bylo ciezko. Pozniej gra z nia trwala- caly czas robila mi push&pull, prowokowala i odpychala. Staralem nie dac sie wciagnac w jej rozgrywki, ale nie da sie byc non-reactive w 100%. Nie wiedzialem, o co chodzi, nie potrafilem do niej dotrzec. Gdy razem imprezowalismy, prowokowala tez innych facetow- swoim zmyslowym tancem solo, czasem wciagala ktoregos do tanca szczerze mowiac, ZADEN nie byl na tyle odwazny, zeby sam do niej uderzyc- i kazdy, ktorego wciagnela na parkiet, odpadal po 1 czy 2 utworach- po prostu go odpychala i calkiem ignorowala). Tak mijalo kilka imprez i spotkan. Ciagle niedomknieta, ciagle p&p. "Utrzymywalem" sie jednak na fali ;-), tzn. nadal mialem zainteresowanie jej (jak Wam wspomnialem, kiedy ona zauwazyla oznaki zainteresowania u faceta, odpchala go- najbardziej widoczne, bo wprost, bylo to na parkiecie, ale nie tylko) i jej grupy. Na jej grze "poleglo" kilku naturalsow, w tym jeden moj znajomy. Ona bawila sie zawsze na imprezach w towarzystwie swoich kolezanek (choc to oczywiscie ona "rzadzila" grupa)- faceci byli tam traktowani jako zabawki na jedna chwile. Nigdy nie zauwazylem, zeby w ich grupie bawil sie dwa razy ten sam facet (gdy probowal podbic ponownie, byl calkiem ignorowany)- ja bylem jedynym takim "wyjatkiem". Wiedzialem, ze za jej bariera kryje sie jakis powod, ktory sprawia, ze ona bawi sie w ten sposob wszystkimi facetami. Wydawalo mi sie, ze odkrylem go jakby przez przypadek- ale oceniajac to z perspektywy czasu, mam wrazenie, ze jej kolezanka celowo zdradzila mi jej sekret, chcac, zeby jakis facet w koncu z nia wygral- nie wiem, byc moze byla juz zazdrosna o to, ze SHB ciagle lideruje grupie i ma taka opinie "nie do zdobycia", a moze ta kolezanka miala do mnie slabosc i w swojej kobiecej przebieglosci ;-) stwierdzila, ze jesli uda mi sie domknac jej kolezanke, to wowczas przestane byc nia zainteresowany. Motywacje sa nieistotne, w kazdym razie jakos "przypadkiem" wygadala sie m.in., ze SHB byla jako dziecko gruba i nieatrakcyjna. Szczerze mowiac, tak wlasnie przypuszczalem, ze za jej zachowaniem musza kryc sie jakies kompleksy z dziecinstwa- ale nie wiedzialem dokladnie, jakie. Teraz mialem tego potwierdzenie. Zmienilem kompletnie moj styl gry wzgledem niej. O ile dotychczas "walczylem" z nia na push&pull (tzn. ona robila mi swoje p&p, ja jej swoje), to teraz zaczalem traktowac ją jak... [...] Ona kompletnie sie pogubiła. Znow to ja bylem nagroda- proporcje zostaly przywrocone ;), a nawet przeszly moje najsmielsze oczekiwania. Mialem jej pelna uwage, moglem sprawowac pelna kontrole nad nia- w polaczeniu z silnym leadingiem osiagnalem cos takiego, ze jej kolezanki nie mogly uwierzyc w jej przemiane- ona tak sie zachowuje pod wplywem faceta?? W sumie wydawac by sie moglo, ze jej tym zaszkodzilem- rozbilem kompletnie jej grupe, przestala byc jej liderem. W efekcie jednak, pomoglem jej- kiedy "doceniłem" jej starania (heh, mozecie domyslac sie jak docenilem ;)) , to mam wrazenie, ze przeszla jakas gleboka wewnetrzna przemiane. Z grubej zakomleksionej dziewczynki (ktora byla ciagle wewnatrz, choc z idealnym cialem dwudziestoletniej SHB), stala sie pewna siebie i swojej prawdziwej wartosci kobieta. [...] Jej przemiana byla niesamowita- wystarczyl np.moj jeden telefon, ze chce jej- wsiadala w auto i przyjezdzala kilkaset km do mnie. Szczerze mowiac, az tak silne oddanie sie HB bylo dla mnie lekko niezreczne- w zwiazku cenie wzgledna rownowage (z moja lekka przewaga, oczywiscie ;-)) Spotykalismy sie krotko- mieszka kilkaset km ode mnie, tu tylko zaczela studia, a niedlugo potem wyjechala na studia do innego kraju. Sam to zakonczylem, bo zwiazek na taka odleglosc nie mial dla mnie sensu, a okazala sie naprawde wartosciowa dziewczyna i chcialem, zeby poznala kogos, kto bedzie mogl byc blisko niej przez caly czas, a nie raz na 2miesiace (wspanialomyslny jestem, nie? ;-)). Urwalem z nia kontakt. Nie probowala specjalnie, zeby do tego nie doszlo- bylem jej potrzebny po to, zeby cos zrozumiala. Wytlumaczylem jej to i przyznala mi racje. Z tego, co wiem, ma faceta i jest z nim szczesliwa. [celowo z FR'a zostaly wycięte dwa "merytoryczne" fragmenty- jezeli chcecie poznac calosc raportu, zapraszam do nasze forum www.uwodzeniekobiet.fora.pl - FR jest dostepny dla EF Members, na forum FR Best Of. Link bezposredni do tematu: http://www.uwodzeniekobiet.fora.pl/fr-pua-best-of,35/nie-ma-kobiet-nie-do-zdobycia,12345.html ] Pozdrawiam, piątek, 06 marca 2009, uwodzenie
TrackBack
|